Skip to main content

Naprawa,

samowystarczalność,

sacrum

Pobudka zaplanowana jest przed 6. Zakonnik wstaje z łóżka chwilę przed dzwonkiem, w celi panuje jeszcze półmrok. Jednak nie zapala światła. Wciąga na siebie habit, zabiera kilka potrzebnych rzeczy, w tym swoją książeczkę modlitewną. Czas na poranną mszę.

Image
Szymon Kamiński

Jeszcze przed wyjściem z celi, wygląda przez okno. Lustro Morza Bałtyckiego jest spokojne. Woda marszczy się delikatnie. Nie widać horyzontu ani plaży. To mgła rozlewa się z nieba i przenika puste przestrzenie. Franciszkanin czuł, że Bóg jest tuż obok.

Laudato si

Taką wizję przedstawia Paweł Lisiak – laureat Konkursu o Doroczną Nagrodę SARP im. Zbyszka Zawistowskiego „Dyplom Roku”, edycji 2020. To nagroda przyznawana za najlepszy projekt dyplomowy absolwentowi, który uzyskał dyplom magistra inżyniera architekta na wyższej uczelni w Polsce w roku poprzedzającym. Tegoroczne rozdanie odbyło się pod honorowym patronatem Ambasadora Szwajcarii w Polsce. I to właśnie projekt zatytułowany  „Laudato si’: klasztor OO. Franciszkanów” Pawła Lisiaka został uznany za najlepszy w tym roku.

„Autor w sposób odpowiedzialny „ubiera” brutalny i zdegradowany technicznie obiekt w nowe życie (…). Transformowana przestrzeń nie jest jedynie interwencją architektoniczną. Transformacją autor obejmuje również historię tego miejsca (…) Wynoszone na brzeg odpady, zbierane przez zakonników, następnie przetwarzane, mają być prefabrykowane na materiały budowlane. (…). Odpowiedzialność za dom, za świat, za środowisko, o której pisze w swojej encyklice Papież Franciszek „Laudato si’”, jest wezwaniem nie tylko dla kościoła, ale w tym przypadku było wezwaniem odebranym przez architekta (…).” – czytamy w uzasadnieniu werdyktu.

Morski ogród

Praca dotyczy starej poniemieckiej torpedowni w Gdyni. To na jej konstrukcji zbudowany jest cały architektoniczny pomysł zakonu. Został on zaprojektowany dla franciszkańskich mnichów konwentualnych.

Całość reprezentuje minimalistyczny, prosty i harmonijny styl. Centrum planu stanowi wirydarz, który różni się od tradycyjnego tym, że zamiast wewnętrznego ogrodu, znajduje się tu przestrzeń fragmentu morza z umieszczoną pośrodku figurą maryjną. Skrzydło północne zostało poświęcone na kościół z charakterystycznymi wieżami. W części zachodniej umieszczono dom zakonny Franciszkanów, a w części wschodniej dom gości. Natomiast skrzydło południowe ma pełnić funkcję miejsca pracy zakonników - fraterni. To tu mają powstawać ekologiczne materiały, wykorzystane do budowy zakonu, odporne na sól i wodę.

- Surowiec ma być pozyskiwany przez zakonników oraz organizacje pozarządowe w morzu i na plaży. Do produkcji pustaków w technologii RPL (recycled plastic lumber) wykorzystuje się grupę tzw. termoplastików, która stanowi 80% ogółu plastiku używanego na świecie -  tłumaczy Paweł Lisiak.

Zgromadzony materiał trafi do magazynu na parterze platformy produkcyjnej, gdzie następnie zostanie posortowany, umyty w maszynach płuczących, zebrany i wysuszony. Później plastik trzeba rozdrobnić za pomocą niszczarek w głównej hali i uformować go w granulki. Te zaś poddane będą obróbce termicznej i przetopione w temperaturze ok. 204°C. Przerobiony materiał trafi do formy, w której zastygnie. Teraz pustaki mogą trafić na plac budowy lub do magazynu, a tam według potrzeb zostaną rozdystrybuowane między potrzebujących.

Natura, czyli nowa kultura

Naprawa, samowystarczalność, sacrum: to trzy słowa, którymi autor określa swój projekt. Klasztor jest odpowiedzią na grzech naszych czasów, czyli na zanieczyszczenia środowiska.

- Musimy zdać sobie sprawę, że budownictwo odpowiada za około 40% emisji CO2 na świecie – komentuje Paweł Lisiak. - W rękach projektantów i architektów znajduje się potężne narzędzie do wpływania na otaczające nas wszystkich środowisko. Budynki powinny w jak najmniejszym stopniu wpływać na otoczenie, a energię czerpać z odnawialnych źródeł.

I tak jest w przypadku tego projektu. Projektant stosuje język braterstwa, który cechuje odpowiedzialność i opieka za naturę. W swojej wizji zawiera obraz człowieka, żyjącego w symbiozie z naturą. Klasztor niejako naprawia planetę, wykorzystując materiał budowlany ze śmieci, wyłowionych z Bałtyku. Jest samowystarczalny, stosuje odnawialne źródła energii oraz posiada własną uprawę. To również miejsce sacrum. Z desakralizowanej przestrzeni przeistacza się w miejsce kultu boga.

Projekt Lisiaka największe uznanie zdobył za wielopłaszczyznowość. Formę, w jakiej zostały przemyślane różne fragmenty życia. Wysnuwa się z niej najistotniejszy element – element edukacyjny. Uczy jak szanować tradycję i nowoczesność oraz jak połączyć naturę i człowieka.

Image
Image
Image
Image
Image
Image